Niezależna sztuka w świętym mieście

Pin It

Częstochowa jest kojarzona głównie z Jasną Górą, obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, pielgrzymkami oraz modlitwą. Impreza Tatoo Expo, zorganizowana w ostatni weekend października, miała pokazać, że w mieście istnieje coś więcej. Celem organizatorów było przełamanie mitu religijnej Częstochowy i pokazanie miasta jako miejsca sztuki, gdzie oprócz kościołów istnieją także studia tatuażu czy muzea, jak na przykład sławne Muzeum Zdzisława Beksińskiego.

Tattoo Expo miało również za zadanie udowodnić, że świetnym materiałem do uprawiania sztuki może być ludzkie ciało. Przekonywać o tym mieli tatuujący na żywo częstochowscy tatuatorzy – Szymon „Saper” Maliszewski, Jarosław „Siwy” Ślęzak z Ink&Blood oraz Maju z Diabolik Studio. Ciało upiększała również Kamila Misiak z Ankara Make-Up Design, prezentująca makijaż artystyczny. Niestety na imprezę nie dojechały dziewczyny, które miały robić pokaz kolczykowania i wizażu. Szkoda tylko, że poinformowały o tym organizatora zaledwie kilka godzin wcześniej.
Z części informacyjnej odbyły się trzy prelekcje – o historii tatuażu Marka Jurczenki z „Tatuaż Ciało i Sztuka”, o funkcjach tatuażu w filmie Jarosława Tokarskiego oraz o magazynie „TattooFest” Aleksandry Skoczylas z redakcji tegoż magazynu. Szkoda, że zabrakło zapowiadanych przez organizatora wystąpień tatuatorów, którzy mieli opowiedzieć o swoich doświadczeniach. To mogłoby być dla zgromadzonych o wiele ciekawsze niż słuchanie o tym, jakie rubryki ma magazyn o tatuażu. Niestety licznie zgromadzona publiczność nie wykazywała zbyt wielkiego zainteresowania prelekcjami. Dla wieku osób była to bardziej okazja do potkania się ze znajomymi, wypicia piwa czy podejrzenia tatuatora przy pracy.
Sporym zainteresowaniem natomiast cieszyły się konkursy – loteria sklepu ze sprzętem tatuatorskim, gdzie do wygrania były talony do realizacji w sklepie oraz spontaniczny konkurs na najlepszy tatuaż na imprezie zorganizowany przez nasz portal – www.hardcore-tattoo.pl, gdzie do wygrania były koszulki zaprojektowane przez świetnego polskiego tatuatora – Sławka Myśkowa. Ośmieleni przez reprezentanta naszego portalu uczestnicy imprezy chętnie wychodzili na środek prezentując swoje tatuaże, które licznie zgromadzona pod minisceną publika oceniała brawami. Bezsprzecznie wygrała Kasia i jej wzór na plecach wykonany przez studio D3XS.

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ Z IMPREZY

Częstochowska impreza promująca tatuaż spotkała się ze sporym odzewem lokalnej społeczności. Mało było jednak gości z innych miast. – Na imprezie pojawili się tylko tatuatorzy z Częstochowy. Nie udało nam się zaprosić znanych artystów z Polski – przyznaje organizator Piotr Nita. – Mimo to i tak jestem zaskoczony świetną frekwencją. Ta impreza ma zbadać grunt, czy jest w naszym mieście zainteresowanie tatuatorską tematyką. Okazuje się, że tak – dodaje. Organizator nie wyklucza, że za rok zorganizuje w Częstochowie większą imprezę poświęconą tatuażowi, może nawet będzie to konwencja. Piotr Nita, mimo iż sam na ciele tylko dwa małe tatuaże sprzed lat, sam jest mocno zainteresowany tą tematyką. – Otaczam się osobami, które są związane ze światem tatuażu. Wiem, że brakowało takiej imprezy w Częstochowie, dlatego postanowiłem wypełnić tę lukę – wyjaśnia.

Częstochowa zasługuje na imprezę pokazującą sztukę niezależną. Tym bardziej, że w samym centrum miasta, niedaleko słynnej w całej Polsce Jasnej Góry znajduje się muzeum podziwianego przez tatuatorów Zdzisława Beksińskiego. Na wystawę artysty składają się jego rysunki i obrazy, pochodzące z kolekcji Piotra Dmochowskiego, który przekazał je do dyspozycji Miejskiej Galerii Sztuki (przy której funkcjonuje Muzeum Zdzisława Beksińskiego) w celu stałej prezentacji. Muzeum mieści się w sali aranżowanej w odpowiedni dla malarstwa Beksińskiego sposób. Częstochowa jest drugim w Polsce, po Sanoku, miejscem stałej ekspozycji twórczości Zdzisława Beksińskiego.

Tattoo Expo zaczęło tworzyć grunt pod wyjście Częstochowy poza rolę duchowej stolicy Polski. Mimo iż październikowa impreza była raczej ukierunkowana na osoby, które zaczynają dopiero interesować się tatuażem. Prelekcje dotyczyły zagadnień, które dla osób śledzących temat polskiej sceny tatuażu są oczywiste.
Ale to dobra droga, by w przyszłości zorganizować ogólnopolską imprezę tatuatorską, która skupiłaby się na szerokim pojęciu sztuki niezależnej, nie tylko na tatuażu. Imprezę, która ściągnęłaby do świętego miasta artystów z całej Polski.

KaśkaHCT

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *