Skontaktuj się z nami!       Studio, Sklep: 534 797 224       Wytwórnia, Portal: 692 703 463 

Rearrange: Nie uciekamy od polityki


Pin It

Zespół Rearrange powstał w 2001 roku. Długi okres działalności, pozornie leniwy (zaledwie jedno oficjalne wydawnictwo) pozwolił zespołowi dojrzeć i wyklarować brzmienie oraz przekaz. Rearrange pochodzi z okolic położnych w rejonie Roztocza, gdzie wśród malowniczej przyrody w miasteczku Biłgoraj kwitnie „scenowe” życie. Poniżej krótki wywiad z Młodym, gitarzystą, który odpowiadał w imieniu całej załogi.

 


Jakie cele przyświecały wam przy zakładaniu zespołu osiem lat temu i jak na to patrzycie z perspektywy tych lat?
Po prostu chcieliśmy grać muzę. Nigdy nie było jakiegoś parcia, że musimy to robić, że musimy grać za wszelką cenę. Liczyła się „dobra zabawa”, koledzy i wyjazdy. Z czasem jak dorastaliśmy, zmieniało się nasze podejście do „sprawy”. Upijanie się w trupa czy inne głupoty nie wydawały się już takie fajne jak kiedyś i zaczęliśmy inaczej patrzeć na świat. Teraz po tych kilkunastu latach grania (początki naszego grania sięgają 1993 roku) uważam, że warto było i mam nadzieję, że nieprędko nam to przejdzie.

Czym jest dla was zespół Rearrange?
To sposób na spędzanie wolnego czasu, na przekazanie ludziom naszych idei. To dobra zabawa, rzecz w którą wkładamy serce, dużo naszej energii i zdrowia.

Polska scena hc zdaje się bardzo apolityczna i lekka, jeżeli chodzi o teksty i postawę. U was wygląda to inaczej.
Dlaczego scena robi się apolityczna i lekka? Być może ludziska mają już dość polityki na co dzień w telewizji, radiu i gazetach. Rozmawiają o niej nawet przypadkowi ludzie przechodzący chodnikiem. Może dlatego nie chcemy już słyszeć o polityce przy słuchaniu muzyki. Wolimy coś przyjemnego dla ucha i lekkiego, pozbawionego politykowania. A może po prostu ludzie uważają, że i tak nie są w stanie niczego zmienić, może tak jest łatwiej żyć? Naszym zdaniem polityka jest czymś, od czego nie da się uwolnić. Dlatego nie uciekamy od polityki (choć też nie brniemy w nią za mocno), wytykamy błędy i ostrzegamy. Chcemy pokazać, co nam się nie podoba. Oczywiście to jest tylko nasze zdanie, z którym nikt nie musi się utożsamiać.

Jesteście z Biłgoraju czyli wschodu Polski, z tzw. „ściany wschodniej”. Czy czujecie ten podział kraju w swoim regionie?
Biłgoraj jest dość „bogatym” i dobrze rozwijającym się miastem. Dlatego u nas nie za bardzo czuć ten podział. A może tylko tak mi się wydaje…

W waszym małym miasteczku dość sporo się działo, jeżeli chodzi o scenę hc/punk. Jak to wygląda teraz?

Działo się i wciąż się dzieje, i to faktycznie dość dużo jak na 35-tysięczne miasto. Koncerty już od kilku lat odbywają się u nas dość regularnie, mimo różnych problemów. Kiedyś odbywały się różnego typu akcje pro- lub anty-, czad giełdy, warsztaty, spotkania przy muzyczce. Obecnie są to tylko koncerty i ostatnio spotykamy się w jednym z lokali. Z dvd lecą różnego rodzaju koncerty, są pogaduchy, piwko i wspólne bratanie się.

Niedawno ukazała się wasza płyta. Długo musieliście w tej sprawie nękać Spookiego telefonami i mailami?
Płytka ukazała się pod koniec 2008 roku, a nękania Spooka było co niemiara i dopiero po obietnicy, że przestaniemy dzwonić, pisać i wysyłać gołębie pocztowe, Spooky zgodził się wydać nasz materiał i chwała mu za to!

Dlaczego wasze pierwsze wydawnictwo ukazało się dopiero po tylu latach?
Zawsze coś stało nam na przeszkodzie, żeby wydać ten materiał. A to brak czasu, a to brak pieniędzy, a to nieuczciwi pseudo-specjaliści próbujący naciągnąć nas na kasę i trwoniący nasz czas i w końcu nasza niewiedza w pewnych tematach dotyczących wydania. Mamy nadzieję, że bogatsi o doświadczenia następny materiał wypuścimy dużo szybciej.

Jesteście w pełni zadowoleni z tego wydawnictwa czy coś byście teraz poprawili?

Oj, poprawilibyśmy trochę. Mimo, że jest dobrze, to jeszcze byśmy chętnie pogrzebali przy tym materiale.

Udzielacie się poza zespołem w jakichś projektach?

Pomagamy przy organizacji koncertów Noodles Stage.

Czy dopadł was już kryzys? Czy dotknął waszego miasta, otoczenia.
Nas osobiście to raczej zbyt mocno nie dotknął, ale w mieście było trochę zwolnień, cięcia pensji, urlopów bezpłatnych…

Przepytywał Ernest

Rearrange w necie: www.myspace.com/rearrangeband

 

KUP PŁYTĘ

 

 

Have any Question or Comment?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie