Skontaktuj się z nami!   +48 511 991 135

Gepas: abstrakcyjne geometryczne prace to jego znak rozpoznawczy


Trudno nie poznać go po jego pracach. Rysunki składające się z geometrycznych figur przypominają dziecięce szkice kredką. Tak też powstają. Są proste, a jednocześnie niezwykle oryginalne. I coraz więcej osób decyduje się, żeby przenieść je na skórę. Bohaterem kolejnej części cyklu, w którym prezentujemy wystawców ze zbliżającej się konwencji tatuażu w Warszawie – Body Art Convention, jest Gepas. Ten oryginalny artysta, twórca abstrakcyjnych geometrycznych prac, które nazywa formikami, jest też autorem jednego z trzech oficjalnych plakatów warszawskiej konwencji.


Jego pierwsza pasja to malarstwo. Druga – tatuaż. Trzecia – grafika. Jednocześnie zgadza się z Beksińskim, który uważał, że potrafi malować, ale nie potrafi nic mądrego powiedzieć na ten temat. Gepas wybrał malarstwo w klimacie abstrakcji geometrycznej. Głównie chodzi mu o to, żeby przenieść na skórę efekt kredek świecowych. – Wszelkie złe wypełnienia, wyjechania linii i krzywy, przerywany kontur są zamierzone i zrobione świadomie – podkreśla artysta.
Tak powstają gepasowe formiki, którymi zachwyca się coraz więcej osób.

Wszystko zaczęło się w 1996 roku. Miał 15 lat, kiedy zrobił pierwszy tatuaż wykonany tzw. „kolką”. Przez kilka lat „kaleczył” ludzi skonstruowanym przez siebie sprzętem. Pięć lat później wylądował w Warszawie, gdzie w Business School skończył policealne studium grafiki. W 2002 rozpoczął studia w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie na wydziale Wychowanie Artystyczne, kierunek edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych. Dużo pracował, ale było warto. W 2007 obronił pracę magisterską „Problematyka ornamentu w tatuażu”. Ta gruba księga liczy aż 221 stron! Wykształcenie dało mu mocne podstawy do rozwijania swojej pasji. – Na studiach przechodzisz cały proces twórczy. Musisz opanować warsztat i później robisz już swoje rzeczy, swoją interpretację rzeczywistości przełożoną na język plastyczny, w moim przypadku malarski – wyjaśnia Gepas. – Długo dochodziłem do moich własnych płaszczyzn. Cały czas staram się zbudować jedną, idealną dla mnie. Dzięki temu powstają obrazy, które są zgodne z moim wnętrzem i moją wyobraźnią – dodaje.

Styl, w którym maluje to abstrakcja geometryczna. Częścią jego twórczości są też formiki, autorskie rysunki wykonane kredkami. Zbudowane są wyłącznie z form geometrycznych, które poprzez odpowiednią kompozycję i równowagę kolorystyczną tworzą proste motywy. Każdy formik ma swój tytuł i nawiązuje do konkretnego tematu. Powstało już ich ponad 200. Coraz więcej formików Gepas przenosi na ciała swoich klientów. Co ciekawe, robi je taniej niż inne tatuaże.

Pomysł na formiki powstał w 2008 roku. – Kiedyś patrzyłem na mój ostatni obraz z pracy dyplomowej i zastanawiałem się, jak przenieść to na skórę. Usiadłem i zacząłem rysować kredkami. Tego wieczoru zrobiłem chyba z 10 formików – wspomina Gepas. Potem było ich coraz więcej…
Gepas podkreśla jednak, że nie można mieszać formików z jego abstrakcyjnym malarstwem. – W formikach chodzi o coś innego. Są zazwyczaj śmieszne i wywołują pozytywne emocję, a z malarstwem tak nie jest, nie jest śmieszne. I chodzi w nim o zupełnie inne przeżycia – podkreśla.

W tym samym roku w Tomaszowie Mazowieckim otworzył autorską pracownię tatuażu, połączoną z galerią malarstwa. Droga do własnego studia trwała kilka lat. W 2002 w Warszawie dostał pracę w małym studyjku na placu Bankowym. Wtedy kupił swój pierwszy profesjonalny sprzęt i poznał Bazyla z Olsztyna, który przekazał mu kilka cennych wskazówek i dał namiar na Karola z Workhouse. To był przełom. Karol przesłał mu pocztą swój pierwszy katalog. – Mam go do tej pory. To kilka stron A5 – mówi Gepas. Kolejne rady dawał mu Artur Szolc, którego do tej pory traktuje jak swojego mistrza. Potem z Warszawy wyjechał do Spały, gdzie tatuował w domowej pracowni.
Aż przyszedł czas na studio w Tomaszowie. Miejsce bardzo dobrze prosperuje, ale Gepasowi to nie wystarcza: – Chciałbym spełnić swoje marzenie, czyli wybudować dom i mieć w nim studio oraz żonkę i dzieciaki. Ale żeby na taki dom zarobić, trzeba zapierdzielać. W Tomaszowie może być z tym słabo, więc myślę o zmianie miejscówki. Z drugiej strony włożyłem dużo serca, pracy i kasy w to, co mam teraz. Jest mi ciężko to wszystko zostawić… Ale czasami trzeba postawić życie na jedną kartę! To bardzo ciężka decyzja. Czekam na znak z nieba.

Gepas wykonuje wyłącznie tatuaże autorskie, jedyne i niepowtarzalne. Dopasowane do wybranego miejsca, osobowości oraz indywidualnych potrzeb klienta. Najczęściej projektuje „z wolnej ręki”, czyli bezpośrednio na skórze, przy pomocy specjalnych mazaków. Inspiruje go natura. Mimo iż uwielbia tatuować formiki, nie zamyka się na żaden styl w tatuażu. Ceni sobie różnorodność. – Szufladki są dobre na kartki. A progres musi być – podkreśla Gepas.

KaśkaHCT      

Losowe zdjęcia

tattoofestival_d_2010_20100223_1544289413 hell_on_earth_tour_2009_rotunda_krakw_20090910_1905375965 tattoo_convention_berlin_2007_29_20091122_1860227456 born_from_pain_persistence_tour_20090611_1231332183 51270214_1884886454955504_9046102544522149888_n 40921019_1673740329403452_8553788727057448960_n 15235449_1059995007442966_4776830239917928745_o 373464021_860499322158413_6829730918150069616_n IMG-20230224-WA0000