
Tomasz „Giloo” Gilewicz tatuuje od 15 lat.
Studiował w Akademii Teatralnej w Warszawie. Potem był m.in. reżyserem teatralnym. Przez 10 lat miał swój niezależny, anarchistyczny teatr Kolegtyw w Białymstoku. Laureat wielu nagród. Za spektakl „Morosophus” dostał nagrodę od Ministra Kultury. Pracował też w agencji reklamowej, gdzie robił spoty reklamowe, teledyski i krótkometrażowe filmy. W międzyczasie tatuował.
W końcu postanowił jednak zostawić teatr i reklamę i w pełni poświęcić się tatuowaniu. Przez 12 lat miał swoje studio w Białymstoku – Najs tu INK ju, ale w 2024 r. rzucił wszystko i wyjechał na południe Polski. Wtedy też trafił do krakowskiego Hardcore Tattoo i został na stałe.
Tomek lubi rysunek, stare ilustracje, malarstwo Chagalla, crust punka, hardcora i dobry black metal.
Najchętniej tatuuje ilustracje, trash punkowe grafiki, trash mroki, sketche, starodruki. Kocha dziarać trupie czaszki! Ma charakterystyczny, brudny styl rysunków. Ale chętnie wykonuje też prace kolorowe.
Projektuje również plakaty koncertowe i okładki płyt dla kapel.
Jak nie tatuuje i nie rysuje, to jeździ na longboardzie, chodzi na koncerty jako widz, ale też drze gardło w crustowych i hardcorowych kapelach. Obecnie jest wokalistą zespołu Rauss.
