Skontaktuj się z nami!       Studio, Sklep: 534 797 224       Wytwórnia, Portal: 692 703 463 

Piercing w Pałacu Kultury i Nauki [ZDJĘCIA]


Gorset by Ahmyt i Morbid, fot. A. Gawryś

Gorset by Ahmyt i Morbid, fot. A. Gawryś„Czym dla was jest body piercing? Dla jednych zapewne posiadaniem jakiejś fajnej ozdoby w ciele, dla drugich zrobieniem komuś tej ozdoby. Niby proste, ale chyba jednak nie do końca. Bo body piercing to coś więcej niż kolczyki… Odważę się użyć określenia, że jest to niedoceniana forma sztuki, którą możemy zaprezentować na ciele. Wiem, że wielu piercerów i amatorów kolczyków się ze mną zgodzi” – pisze Ahmyt, piercer ze studia Silesia Tattoo, jeden z wystawców Body Art Convention 2011.


Nie zapędzając się w filozofię, pokażę wam, co ta „sztuka ciała” miała wspólnego z warszawską konwencją tatuażu Body Art Convention 2011. Bo miała i to wiele… Organizatorzy umożliwili piercerom zaprezentowanie się od a do z. Faktycznie, nie mieliśmy ograniczeń! Dzięki temu, przygotowaliśmy dla odwiedzających kilka atrakcji.

Ewa i Kasia - prowadzące seminariumPierwsze było seminarium „Surfacebary i microdermale – tajemnice wykonywania przekłuć powierzchniowych” przygotowane i prowadzone przez piercerki Ewę Grzelakowską i Katarzynę „Miss Venflon” Kwiecień. W seminarium wzięło udział siedem osób. Każda z nich pochodziła z innego miasta i była na różnym stopniu doświadczenia, jeśli chodzi o branże body piercingu. – Wykład był poprowadzony tak, aby każda z nich mogła wynieść coś dla siebie. Wszystkie osoby były w pełni zaangażowane w naukę oraz wymianę spostrzeżeń i doświadczeń – opowiada organizatorka Ewa. – Po zakończonym seminarium wspólne dyskusje trwały jeszcze kilka godzin. Razem doszliśmy do wniosku, że piercerzy są zbyt często pomijani na polskich konwencjach oraz że podobne seminaria lub choćby półoficjalne spotkania osób zainteresowanych ciągłym rozwojem powinny odbywać się na każdej imprezie tego typu – dodaje Ewa.

Ja się pod tymi słowami podpisuję! Jest to coś, na co długo czekaliśmy. W innych krajach takie seminaria odbywają się od lat. Dlaczego nie miałoby być tak również na naszym podwórku?
Po seminarium dziewczyny przekłuwały chętne osoby. Zainteresowanie było ogromne.  

 

Ahmyt i Morbid przy pracy, fot. A. GawryśKolejną atrakcją były gorsety, które miałem okazję wykonywać wraz z piercerem Morbidem z warszawskiego Street Tattoo. Pierwszy zrobiliśmy w boksie Silesia Tattoo z Tarnowskich Gór. Gorset był w kształcie dwóch gwiazdek, które idealnie wpasowały się w kobiece ciało. Skonstruowany był z 10 kolczyków, które nasza modelka przyjęła z uśmiechem na twarzy, raz tylko ocierając pot z czoła. W końcu o to właśnie chodzi – by tworzyć za pomocą igły i kolczyka coś, co daje możliwość sprawdzenia, „czy wytrzymam”, a po wszystkim cieszy oko. Po skończeniu pracy z głównym gorsetem, okazało się, że zainteresowanie tą formą zdobienia ciała jest tak duże, że cały wieczór upłynął nam na robieniu gorsetów – na plecach, przedramionach czy biodrach. W tym samym czasie, u Morbida tworzyła się niezła kolejka po przekłucie. Wniosek jest prosty, zainteresowanie body piercingiem w Polsce cały czas rośnie. Sobotni dzień Body Art Convention pod względem edukacji i ilości wbitych igieł, można zaliczyć zdecydowanie do udanych.

fot. A. SorokaNiedziela była troszkę spokojniejsza, aczkolwiek chętnych na piercing nie brakowało. W sali seminaryjnej działała co prawda już tylko Miss Venflon, ale zainteresowanie przekłuciami było nie mniejsze niż dzień wcześniej. Piercerka na żywo omawiała wykonywane przekłucia.

Tego dnia atrakcją był też gorset, tym razem wykonywany w boksie Street Tattoo. Tym razem wbiliśmy z Morbidem 18 kolczyków. Modelka była bardzo dzielna. Nie był to jej pierwszy gorset i przypuszczam, że też nie ostatni! Kształt gorsetu przypominał trzy romby, nachodzące na siebie nawzajem. Efekt możecie zobaczyć na zdjęciach.

Moim pragnieniem jest, by na każdej konwencji organizowanej w naszym kraju, piercerzy mieli taką swobodę, jak w Warszawie! Osobiście pragnę podziękować Kaśce i Ernestowi z portalu Hardcore Tattoo, którzy zorganizowali konwencję. Wierzę, że kolejna edycja będzie jeszcze lepsza!
A teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na wiosenne konwencje: Testosteron Tattoo Meeting w Katowicach i Wrocław Tattoo Konwent!

Adam „Ahmyt” Lachman

 

Losowe zdjęcia

woyt_nautilus_wrocaw_20101030_1672363370 piotr_wojciechowski_collection_20100814_1068599329 w_kilku_slowach_1_20120516_1699271047 odszuka_listopad_20110320_1844927214 trapped_under_ice_20110322_1888410763 sheer_terror_20110815_1786201561 tattoo_festival_d_2009_20100218_1354145299 mania_tatuowania_krakw_2010_20100907_1467027250 32336782_1773458316026206_416977758925619200_n