Skontaktuj się z nami!   +48 511 991 135

Za tatuaż jesz za darmo


Jeszcze nie skończyła się jedna promocja, w której fastfood promuje się tatuażami, a już dochodzą mnie słuchy o kolejnej tego typu akcji. Tym razem nie w Polsce, ale w odległej Ameryce. Właściciele restauracji w San Francisco ponowili marketingową akcję z 1999 roku i w zamian za wytatuowanie sobie na ciele jej loga, oferują darmowe jedzenie przez całe życie.

Firmy coraz chętniej korzystają z wzrastającej popularności tatuażu, by promować własną markę. Jeszcze przez półtora miesiąca trwać będzie w Polsce akcja Burger Kinga „Nakarm bestię w sobie”, o której pisaliśmy kilka tygodni temu („Tatuaż za cheesburgera”).
Jeszcze bardziej nietypowy sposób na promocję swojego lokalu i jego asortymentu wymyślili właściciele amerykańskiego lokalu Casa Sanchez w San Francisco, który specjalizuje się w jedzeniu meksykańskim, między innymi w tortilli oraz nachos i salsie. Każdy, kto wytatuuje sobie logo lokalu (człopczyk – Jimmy w meksykańskim kapeluszu pędzący na kolbie kukurydzy), może liczyć na darmowe jedzenie do końca życia. Trzeba jedynie przy zamawianiu posiłku w Casa Sanchez pokazać tatuaż, a kelnerzy podadzą zamówienie na koszt firmy.
Pierwszy raz tę nietypową akcję promocyjną, knajpa przeprowadziła w 1999 roku. Wytatuowało się wtedy ok. 50 osób. Teraz chętnych na bycie żywą reklamą Casy Sanchez jest o wiele więcej. Właściciele nie boja się bankructwa (według naszych wyliczeń trzy posiłki dziennie za w sumie 50 dolarów przez 20 lat daje jakieś 365 tys. dolarów), ponieważ jak twierdzą, meksykańska kuchnia każdemu w końcu się nudzi.

Losowe zdjęcia

damian_gozdi00009 international_budapest_tattoo_convention_2012_tatuaze_7_20120405_1293376594 deadi_-_9th_circle_tattoo_20090917_1848114290 10_fold_12_20120516_1336027462 33691425_1788135407891830_6835166054713393152_n 42600275_1957092220996147_6299128052836204544_n 53469164_2148245305223790_7294375977952477184_n 53646205_2148228145225506_5126892501206040576_n (1) 45058475_1732199750236317_729902092495355904_n