Skontaktuj się z nami!       Studio, Sklep: 534 797 224, 511 991 135     

Wytwórnia, Portal: 519 772 220  

Tatuatorzy wybudują szkołę w Afryce


Na początku lutego 2021 r. ruszyła akcja „Tatuażyści dla Afryki”, która ma na celu zebranie pieniędzy na wybudowanie szkoły dla masajskich dzieci mieszkających w małej wiosce Engusoro w sercu tanzańskiego buszu. W pomoc zaangażowały się studia tatuażu z całej Polski, m.in. Hardcore Tattoo z Krakowa. Pieniądze można wrzucać do puszek znajdujących się w studiach oraz wpłacać poprzez stronę Pomagam.pl. Nasz portal Hardcore Tattoo jest jednym z patronów medialnych akcji.

Wioska Engusoro leży w buszu w okolicach Gairo, z dala od cywilizacji. Do najbliższego sklepu jest 3-4 godziny jazdy samochodem. Dzieci uczą się tam „pod chmurką”. Nie ma szkoły, nie ma nawet najmniejszego zadaszenia czy ławek. – Jadąc przez busz natknęliśmy się grupkę dzieci zebranych w półkolu. Pod drzewem stał mężczyzna i coś tłumaczył, na drzewie wisiał kawałek deski – wspomina Iwona Kreczmańska, założycielka stowarzyszenia To Help Africa. Na prośbę polskiego misjonarza ks. Marka Gizickiego pojechała do Tanzanii pomóc w wierceniu studni, żeby tamtejsi mieszkańcy mieli dostęp do wody pitnej. Iwona nie planowała w najbliższej przyszłości budowy kolejnej szkoły. W sierpniu 2020 zakończyła bowiem budowę czwartej klasy w wiosce Kwamneke. Kiedy jednak zobaczyła nauczanie pod drzewem, wróciła do Polski z myślą o wybudowaniu kolejnej placówki, tym razem dla masajskich dzieci.

Na pomysł, żeby w akcję budowy szkoły w Afryce zaangażować tatuatorów, wpadła Maja Paszkowicz w grudniu 2020 roku. Oglądała powtórkę programu „Dla siebie dla świata” na kanale Travel Channel. – Bardzo się wzruszyłam patrząc na Iwonę i Alexa, którzy z całych sił starali się pomóc Masajom. Widać było, że są w to zaangażowani na 200 procent – wspomina Maja, która na co dzień prowadzi studio tatuażu w Koszalinie.

Iwona poznała Alexa podczas wyjazdu z mężem na Zanzibar w 2015 roku. Alex, który był Masajem, bezinteresownie towarzyszył im podczas tych wakacji. Zaprzyjaźnili się. Dzięki temu Iwona poznała z bliska życie Masajów. Okazało się, że sytuacja tamtejszych plemion jest tragiczna, że żyją w skrajnym ubóstwie zdani wyłącznie na siebie. Brakuje nie tylko dostępu do edukacji czy służby zdrowia, ale także do tak podstawowych rzeczy, jak woda i jedzenie. Masajowie nie mogą liczyć na żadną formę wsparcia od rządu Tanzanii, dlatego tak ważna jest dla nich pomoc z krajów wysokorozwiniętych.
Na Zanzibarze Iwona postanowiła, że będzie pomagać Masajom. W 2016 r. założyła stowarzyszenie To Help Africa. Niestety, Alex już nie żyje, ale Iwona się nie poddaje i ciągle działa, mimo że łatwo nie jest.

Po obejrzeniu programu „Dla siebie dla świata” Maja Paszkowicz z ciekawości weszła na media społecznościowe, w których obecne było stowarzyszenie. Przeraziło ją, że pomimo tego, iż od pierwszej emisji programu w telewizji upłynęły już trzy lata, oficjalny profil stowarzyszenia To Help Africa na Instagramie miał zaledwie około 80 obserwujących. Niewiele lepiej było na Facebooku. Maja od razu napisała do stowarzyszenia maila z pytaniem, czy nie potrzeba wsparcia. – Pomyślałam, że tatuażowa rodzina, pełna osób z pasją jest w stanie udźwignąć nowe wyzwanie. Stworzenie szkoły byłoby wspólnym „pomnikiem” naszej energii i solidarności w branży – podkreśla Maja.

Żeby pomóc masajskim dzieciom nie potrzeba dużo. Za 22 tys. zł można wybudować już dwie klasy szkolne i pokój nauczycielski w stanie surowym. Bez wylewki na podłogach, bez tynków, ławek, drzwi i okien. – Ale dla nich to i tak bardzo dużo, bo lekcje nie będą już uzależnione od pogody, a dzieci będą miały dach nad głową – podkreśla Iwona Kreczmańska. – Zapytałam Masajów, co z ławkami? Powiedzieli, że nawet, jak dzieci będą siedzieć na ziemi czy pniach drzewa, to i tak będzie super. Dla nich posiadanie szkoły w stanie surowym jest szczytem marzeń. Jeszcze zbiórka nie ruszyła, a Masajowie już zorganizowali piasek i żwir na fundamenty – dodaje Iwona. Jeśli w akcji uda się uzbierać więcej pieniędzy, wystarczy także na wylewki, tynki, wstawienie drzwi, okien i zakup ławek. Na całą inwestycję potrzeba 39 tys. zł.

Zbiórka pieniędzy ruszyła na początku lutego. Planowo ma potrwać do końca marca. Pieniądze można wrzucać do puszek, które znajdują się w ok. 50 studiach tatuażu w całej Polsce, min. w Gdańsku, Bydgoszczy, Wrocławiu, Krakowie, Warszawie, Szczecinie, Lublinie, Koszalinie i kilku innych miastach. Pieniądze można też wpłacać poprzez oficjalną zbiórkę na portalu Pomagam.pl – „Budujemy szkołę w Engusoro”. Zaangażowani w akcję tatuatorzy mają też stworzyć dla afrykańskich uczniów specjalne plansze edukacyjne.

Maja marzy o tym, by akcja nie zakończyła się na wybudowaniu szkoły. Chciałaby zaangażować w pomoc tatuażystów i fanów tatuażu na dłużej. – Byłoby cudownie wspierać dzieci regularnie i w przyszłości stworzyć np. program dożywiania naszych uczniów – podkreśla tatuatorka.

Linki:
Strona akcji, gdzie można obejrzeć m.in. filmy z Afryki – Facebook
Stowarzyszenie – To Help Africa
Link do zbiórki na budowę szkoły – Pomagam.pl